
niezbyt wielkie pudełko kryje jeszcze bardzoej niezbyt wielkie zawiniątko z zywicznymi odlewami. no ale 28mm nie powinno rodzic oczekiwań giganta

częsci jednak troche jest. drób jest pokawałkowany tak, ze powinna byc możliwość dośc swobodnego ustawienia kończyn, wlewy wycinane nozem w gumie przypominają odlewy z metalu. i budzą wstręt. dodatkowo wszystko jest solidnie namaszczone jakimś lubrykantem jak BBC do roboty od zakrystii. zresztą w ulotce dołączonej do zestawu jest informacja o tym, ze odlewy trzeba dobrze umyć. parokrotnie..

detale są nawet fajne, choć nie jakies ultrawybujałe (po wzorze projektowanym komputerowo mozna by oczekiwac wiekszej finezji). faktura miejscami przypomina walcowaną stal. co akurat w przypadku takiego dziwactwa nawet pasuje. wlewy paskudnie wchodzące w elementy, tak byle dolewało, a nie zeby było je dajmy na to łatwo usunąć.



no ale cóż po chujowych wlewach gdy odpowietrza się odkurzaczem. z drugiej strony od momentu gdy skonstatowałem, ze to wyrób francuski nie liczyłęm na nic innego

kierowniczka kurczaka ma jeden kadłubek, jedną rękę prawą, ale za to trzy lewe do wyboru. i trzy opcjonalne głowki

tylko tu pojawia sie kolejne rozczarowanie. juz pomijam wlewy wpierdolone w prodę czy policzek. koszmarna jest ta faktura

nawiasem mówiac, juz wiem na czym polega przewaga figurek metalowych nad zywicznymi. w metalu jednak nie ma takich przesuniec, jakie zdazają sie w zywicach. przy takich małych gówienkach to zaczyna miec znaczenie
Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 7.5/10
Gucio: 7.5/10

