Wygląda przekozacko.
Tym bardziej szacun, że wiemy jak Ci dał popalić.
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Moderator: Kamil K
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
...tylko komu by się chciało...ja takiego nie znam.levee pisze:No to jedyne rozwiązanie - od razu robić dwa.
Sądzę, że Kamil miał z tego niezłą frajdę i mógłby dalej to ciągnąć, tylko...można by tak bez końcacooper69 pisze:... wiemy jak Ci dał popalić.
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Dzięki Panowie,
Frajda frajdą, dobrze się złożyło z tą kwarantanną, bo można było faktycznie przysiąść dzień w dzień po parę godzin, nie wyobrażam sobie takiego dłubania z doskoku i z przerwami, bo zapomniałby pięć razy co do czego.
Że można bez końca tys prowda - ale przyjąłem złotą zasadę, że po 3-4 razach poprawiania czegoś daję sobie spokój - i tak nikt nie zwróci uwagi...
Można by coś innego rozgrzebać i odpocząć, a potem wrócić i strugać dalej, ale... szczerze, nie sądzę, żebym wrócił do tego strupa, jakbym sobie raz pofolgował.
pozdrowienia!
Frajda frajdą, dobrze się złożyło z tą kwarantanną, bo można było faktycznie przysiąść dzień w dzień po parę godzin, nie wyobrażam sobie takiego dłubania z doskoku i z przerwami, bo zapomniałby pięć razy co do czego.
Że można bez końca tys prowda - ale przyjąłem złotą zasadę, że po 3-4 razach poprawiania czegoś daję sobie spokój - i tak nikt nie zwróci uwagi...
Można by coś innego rozgrzebać i odpocząć, a potem wrócić i strugać dalej, ale... szczerze, nie sądzę, żebym wrócił do tego strupa, jakbym sobie raz pofolgował.
pozdrowienia!
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Otóż to!Kamil K pisze:... ale przyjąłem złotą zasadę, że po 3-4 razach poprawiania czegoś daję sobie spokój - i tak nikt nie zwróci uwagi...![]()
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Cześć,
Po miesięcznej przerwie wracam do pracy.
Model wziął i się umył, a potem pomalował podkładem. Zrobiłem troszkę maziajów a'la preshading, zobaczymy czy coś mi z tego zostanie po distressingu, który i tym razem chcę zastosować. Dawno nic nie malowałem.

Pozdrowienia!
Po miesięcznej przerwie wracam do pracy.
Model wziął i się umył, a potem pomalował podkładem. Zrobiłem troszkę maziajów a'la preshading, zobaczymy czy coś mi z tego zostanie po distressingu, który i tym razem chcę zastosować. Dawno nic nie malowałem.

Pozdrowienia!
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kolorek bazowy jest. XF-71 Cockpit Green + XF-21 Sky w proporcji 1:1 i następnie rozjaśniany i różnicowany dodatkiem białego, XF-78 Wooden Deck Tan i XF-53 Neutral Grey.



Pozdrowienia!



Pozdrowienia!
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Jak zawsze z przyjemnością podglądam.
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
W końcu coś ciekawego zaczyna się dziać. 
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Ty chyba jako jeden z nielicznych nie malujesz zgodnie z Tryndami, nic tylko jakieś maziaje bez sensu.
A na poważnie to jest ciekawie, i kolor mnie się podobuje.
A na poważnie to jest ciekawie, i kolor mnie się podobuje.
Pozdro - Krzysiek Bartyzel
Czołgi - pancerna pięść armii
Czołgi - pancerna pięść armii
Re: OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
E tam, toż to wszystko zgodnie z duchem najnowszej mody i tryndem, tyle że troszku inaczej i bardziej maziajowato, bo nie umiem tak 1:1 za kimś...
Zobaczymy, co z tego wyjdzie dalej.
Tymczasem...
Model się wziął i zestresował. W kilku miejscach tak bardzo, że aż farbę zgubił do gołej blachy, ale cóż poradzić.
Teraz wszystko jest zabezpieczone półmatem i czeka na kolejną warstwę farb - trzeba będzie wymalować w fikuśny wzór przednią płytę i dodać dziwne maziaje na boku. Mój stary aparat już troszkę nie ogarnia, ale coś tam widać - efekt jest w moim odczuciu nawet fajniejszy niż na Hellcatcie - niby subtelnie, ale jest wszędzie po trochu. No i kolorystycznie teraz jest bardziej prawdziwie niż na poprzednich zdjęciach.


Pozdrowienia!
Tymczasem...
Model się wziął i zestresował. W kilku miejscach tak bardzo, że aż farbę zgubił do gołej blachy, ale cóż poradzić.


Pozdrowienia!
