Fajne, choć trochę dysonansu wprowadza mi figurka. Tamci gdzieś celują, strzelać znaczy chcą, czołgista też przepatruje teren, a jeden ma wszystko w dupie i człapie bezmyślnie do przodu...
Drzewka śliczne, czyje one są? Śnieg to z sody?
Podziękował Panowie, tak Krzychu doczekałeś się teraz będzie NIEMIEC.
Ta soda to wkurwiajaca jest, przez dwa dni wszystko było nią pokryte, poza tym nie udało mi się jej zestalić, nie wiem czy się da. Sypać się nie sypie, ale jakby wcisnąć w nią paluch to zostanie ślad.... Następna rażą spróbuję śniegu w postaci jakiejś pasty czy innego wynalazku znanych producentów.