Strona 4 z 5

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 19:58
autor: tankmania
Tomasz Bień pisze:niechęć do sfastyki i odnajdywanie żekomych usprawiedliwień dlaczego polscy modelarze sklejają faszystowskie samoloty - ano dla tego że były elemnetem historii tak samo jak Spity i Hurricany a wydobywanie reliktów tej hostorii to jeden z elementów modelarstwa.
Autor nawet sobie nie zadał trudu sprawdzenia jaki jest odsetek sklejanych samolotów ze sfastyką. Np. na MW 150 ostatnich galerii to 11 takich modeli, czyli niecałe 8%. Wystarczy popatrzyć w tematach z zapowiedziami jakie wątki wzbudzają największe zainteresowanie, a jest to lotnictwo polskie.
To jest stek bzdur, kiedyś tak było na całym świecie, z tej prostej przyczyny, że takie modele były produkowane. Dzisiaj powstały nowe technologie, nowe firmy, jest większa konkurencja i robi się większy asortyment. Toteż i ludzie kupują Niemców mniej proporcjonalnie.
Paranoja autora.

Tomasz Bień pisze:autor po prostu jest z takiej daty a nie innej...
To wyjaśnia, ale nie rozgrzesza z głupoty. Szczególnie w ustach ludzi którzy często puszą się tym ,że propagują modelarstwo, a tak naprawdę w ten sposób dzielą, szerzą nienawiść i konflikty.
Tomasz Bień pisze: To z czym mogę się ewidentnie zgodzić to kwestia poprawnej polszczyzny oraz kultury wypowiedzi. Ja 100% swojej wiedzy posiadam z obecności na forach, wielokrotnie byłem krytykowany ale wyciągałem z tego wnioski; :|
Wolę czytelny i mądry tekst z błędami niż bełkot merytoryczny, albo nienawistny monolog napisany poprawną Polszczyzną. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego, ale to jest kolejne narzucanie własnych wartości.
Jeżeli autor pisze niepoprawnie i nie wstydzi się z tego powodu, to ja mam mieć problem?

Te ciągłe problemy, spostrzeganie cudzego pod lasem, narzucanie własnych priorytetów, wartościowanie, dogmatyczne artykuły. Jakim trzeba być megalomanem i tupeciarzem żeby to robić przez 10 lat? Nie wiem czy trzeba być bardziej bezczelnym, czy bardziej nie mieć wstydu.

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 20:34
autor: KFS-miniatures
tankmania pisze:Autor nawet sobie nie zadał trudu
jakie to ma znaczenie? przeciez tu nie chodzi o nic poza tym, zeby napierdalac w tem sam bęben co zawsze. nieważne czy jest podstawa, wazne zeby napierdalac, dla samego napierdalania. zresztą już ktos zwrócił uwage, ze facet, który napierdala na innych, ze sklejaja modele krzywe patriotycznie sam nie skalał sie poświęcenim większej uwagi polskiej konstrukcji

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 22:23
autor: Kuba
Tomasz Mańkowski pisze:
Chudziutki pisze:a Aeroplan to część jakiegoś większego przedsięwzięcia.
http://www.altair.com.pl/agency
Bez problemu dotrzesz do nazwisk wspólników, którzy są właścicielami więcej niż 10% udziałów w sp. z o.o. prowadzącej przedsiębiorstwo pod firmą jak wyżej. Trzej wspólnicy ujawnieni w KRS nie są jedynymi wspólnikami, jest ich więcej. To osoba (osoby?) posiadające mniej niż 10% udziałów.
Tu tez informacja jest publicznie dostępna ale nie z poziomu odpisu KRS a czytelni XII wydziału KRS (czerniakowska 100, Warszawa). Akta do wglądu po zamówieniu na 2 dzień.
Podpowiem - lista wspólników musi znajdować się w aktach spółki.

To nie są i nie mogą być dane tajne. Tyle tytułem maleńkiego wyjaśnienia czego częścią jest Aeroplan i kto jest beneficjentem.
Podobnie w tych samych aktach znajdują się sprawozdania finansowe spółki, lata za które złożone są wyliczone w odpisie KRS i każdy ma prawo zapoznać się z ich treścią.

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 22:37
autor: KFS-miniatures
nieno, kuba, cieszymy się, że dzielisz się z nami swoją wiedzą wynikającą z wykonywanego zawodu, ale napisałes się po próżnicy.. bo cóż wnosi twój wywód? ma wpływ na to, że MR był inicjatywą wydawniczą jednego przedsiębiorcy, a aeroplan jest wydawany przez giganta, którego stac na dokłaanie do tego fanzina i wojaży jego nadredaktora. o ile dokłada.
mnie natomiast intryguje na ile deklarowany nakład odzwierciedla rzeczywistą ilośc wydrukowanych gazet, i ile z tego sie sprzedaje. bo w głowie mi sie nie mieści, ze takie gówno mogło by się rozchodzic w parokroć większej liczbie egzemplaży niż dajmy na to kagerowa szmata

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 22:58
autor: Kuba
Zaiste słusznie koncypujesz, samozwańcze chociaż wkrada się w Twój wywód jeden brak. Mianowicie nie wiemy kto jest tym (tymi) niewymienionymi wspólnikami? Czaisz powoli co mam na myśli?

Co do ilości egzemplarzy to faktycznie ciekawa uwaga. Patrząc po swoich znajomych, nie znam nikogo kto kupuje Aeroplan (wszyscy czytają w empikach :lol: ) ale też w sumie nikt się nie przyznaje, że gromadzi gazetki z paniami w zdekompletowanej garderobie i scenami miłości...

Nie wiem, nie umiem aż tak zajadle hejtować :)

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 23:06
autor: KFS-miniatures
Kuba pisze:Czaisz powoli co mam na myśli?
czaję od początku, ale mam przeczucie, że trochę to za wysokie progi dla biologa.. choć kto wie..

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 23:08
autor: tankmania
Kuba pisze: Co do ilości egzemplarzy to faktycznie ciekawa uwaga. Patrząc po swoich znajomych, nie znam nikogo kto kupuje Aeroplan (wszyscy czytają w empikach :lol: ) ale też w sumie nikt się nie przyznaje, że gromadzi gazetki z paniami w zdekompletowanej garderobie i scenami miłości...
Kiedyś jak wygrał wybory PiS to później każdy twierdził, że na niego nie głosował. Myślałem, że szuje kłamią, ale się okazało, że jest instytucja "babcia w bereciku".

Idąc tym tropem można domniemywać, że jest frakcja MM, czyli "Modelarskie Mohery" i to ona wykupuje rzeczony nakład.

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 23:18
autor: Robert O.
kiedys kupowałem wszystkie numery tera nie kupuje /chyba ze te numery poswiecone jednemu samolotu/ ale mój koles kupuje od poczatku ale On sie nie liczy bo nadredaktor to jego góry podobnie jak mój tyle ze 25 lat temu :lol:

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 23:23
autor: Arkady72
Te ciągłe problemy, spostrzeganie cudzego pod lasem, narzucanie własnych priorytetów, wartościowanie, dogmatyczne artykuły. Jakim trzeba być megalomanem i tupeciarzem żeby to robić przez 10 lat? Nie wiem czy trzeba być bardziej bezczelnym, czy bardziej nie mieć wstydu.
I żeby było najśmieszniej w tym dziwnym drukowanym piśmie zeszłowiecznych frustratów tematyka znienawidzonych przezeń anonimowych z nicka internautów ( tak jakby nawet za nickiem nie krył się Człowiek lecz chujwieco, w ograniczonym myśleniu autorów ) jak bumerang ( fobia ) tematem numer jeden zawsze jest świat modelarzy "internetowych".
Tak jak już przewrotnie trl napisał kiedyś: Aeroplan - pismo drukowane o polskim modelarstwie internetowym :lol: .

Re: Czy ktoś na sali...

: sob 31 sie 2013, 23:35
autor: tankmania
Arkady72 pisze:tematem numer jeden zawsze jest świat modelarzy "internetowych".
Przyczyna jest prosta, z poziomu gazety można głosić "prawdy" jak administrator na PWMie po założeniu kłódy i daniu kilku banów
Na forach, przy konfrontacji z ludźmi rzeczywistość nie okazała się taka różowa. Było dużo złych, ukrytych za nickami, anonimowych drani którzy śmieli mieć inne zdanie. A co gorsza (było to bezczelnością) deprecjonowali sens siedzenia przy jednym modelu 6 lat. No, a jak się okazało, że niektórzy potrafią w 5 dni zrobić model który jest efektowniejszy, to miarka się przebrała i fora stały się wrogiem prawdziwego modelarstwa.