Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Moderator: cooper69

Awatar użytkownika
Robroy
Posty: 23
Rejestracja: ndz 18 maja 2014, 04:05
Lokalizacja: Wrocław

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Robroy »

Cześć Cooper69,
Śledziłem Twój warsztat na Modelłorku, z racji podzielania zdania przez Bigmodela, to napiszę tutaj ;)
Co do Twojego koloru to proporcje Light Mud wziąłeś zgodnie z wytycznymi Starmera? Trochę Ci się pewnie ściemni ten kolor, ale tym bym się nie przejmował akurat, bo odcienie bywały różne, natomiast plamy, które naniosłeś na pewno nie były zielone tylko tzw. Blue Black. Oficjalny rozkład przyjęty w 1943 r. też był nieco inny (ale to jedynie wytyczne, rzeczywistość bywała bardzo różna), poniżej masz oficjalny schemat malowań Shermanów "pustynnych", stan na kwiecień 1943 r. ( z publikacji Taylora) Przyjrzyj się przy okazji granicom białego koloru. No i dla porównania taki smaczek w postaci kojojowego zdjęcia Shermana. Zbyt wiele takich fotek kojojowych nie uświadczysz.
Pozdrawiam,

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2895
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: bohdan »

może skończę swojego :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

Robroy pisze:Cześć Cooper69,
Śledziłem Twój warsztat na Modelłorku, z racji podzielania zdania przez Bigmodela, to napiszę tutaj ;)
Co do Twojego koloru to proporcje Light Mud wziąłeś zgodnie z wytycznymi Starmera? Trochę Ci się pewnie ściemni ten kolor, ale tym bym się nie przejmował akurat, bo odcienie bywały różne, natomiast plamy, które naniosłeś na pewno nie były zielone tylko tzw. Blue Black. Oficjalny rozkład przyjęty w 1943 r. też był nieco inny (ale to jedynie wytyczne, rzeczywistość bywała bardzo różna), poniżej masz oficjalny schemat malowań Shermanów "pustynnych", stan na kwiecień 1943 r. ( z publikacji Taylora) Przyjrzyj się przy okazji granicom białego koloru. No i dla porównania taki smaczek w postaci kojojowego zdjęcia Shermana. Zbyt wiele takich fotek kojojowych nie uświadczysz.
Pozdrawiam,
Super, że jesteś!
Zawsze przy siermanach trafiam na Ciebie szukając na starym pwm.

Troszku żeśmy pogadali na fejsowej grupie Shermanowej (jedna z nielicznych sensownych grup do jakich należę) i oczywiście Starmer i regulaminowy Blue Black padł.
Ja jednak opierając się na wypowiedziach min. Tomka Mańkowskiego:
"wszystkie Shermany pod Monte Cassino miały taki sam kamuflaż - rozkład plam w dwubarwnym schemacie określony był w dyrektywie z 19.10.42 ( dla wszystkich pojazdów brytyjskich na Bliskim Wschodzie ) i w takim też malowaniu polskie czołgi dotarły do Włoch.
Kamuflaż tworzyły ciemne plamy na jasnym tle. Plamy malowane były pędzlem - stąd ich ostre krawędzie...
Farba bazowa to różne odcienie koloru jasnopiaskowego ( od piaskowo różowej aż do jasnozielonej ), a ciemne plamy malowane były kolorem oliwkowym lub zielonym lub grafitowym lub brązowoczerwonym lub ciemnobrązowym czy oliwkowozielonym... ( tak podaje Ledwoch w Polskich Shermanach I ) Najczęstsza interpretacja fotek z tego okresu sugeruje kamuflaż dwubarwny piaskowo-zielony...

Dopiero od kwietnia 44 czołgi stopniowo ( przy okazji remontów czy uzupełnień ) zmieniały barwy na jednolite oliwkowozielone... "


Wybrałem akurat Tamiya Olive Green na zielone plamy bo czytałem, że kompanie warsztatowe modyfikowały kolory i chciałem co innego (Markizę pewnie zrobię w plamy LM i BB) tym bardziej, że sam Starmer o tym pisze:
"G.H.Q.M.E. introduced another basic color designated “Light Mud” for all Middle East areas in April 1943. The disruptive pattern was to be in S.C.C. No.14 Blue-Black or if this was unavailable then Dark Green, Very Dark Brown or Dark Slate may be used" [...] By November 1943 the Allied forces had moved north of Rome to more verdant country where two colored schemes were ineffective or be a disadvantage. The introduction of S.C.C. No.15 Olive Drab in April 1944 for N.W.E. extended to Italy too since forces were advancing into Europe. By late 1944 new vehicles from UK were plain S.C.C. No.15 Olive Drab with or without disruptive painting and plain U.S. Olive Drab No.9 was more common. Until the end of hostilities all the various camouflage colors then in use remained."
Znaczy się można :)


Light Mud jest według mieszanki (z tego co widzę Starmera) na Armorama, która jest skopiowana z innego brytolskiego forum
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

bohdan pisze:może skończę swojego :mrgreen:
Kończ!

Od razu patrząc na Twojego nasuwa mi się pytanie o skorpiona bo według schematu w instrukcji i zdjęcia to po lewej stronie żółty trójkąt jest (po prawej ze względu na wyrzutniki i tak się nie da zrobić).
Trza będzie też tą bestyję nanieść!

Poprawię jeszcze plamy na lewej burcie, dodam regulaminowe białe akcenty na dole transmisji i lufy, zmoduluję trochę kolory (myślę, że rozjaśniony i wodnisty Light Mud załatwi sprawę też na zielonym) i przygotuję szablony - będę próbował żeby tylko skorpion po prawej stronie wieży był z kalkomanii.

Dzięki.
Awatar użytkownika
Robroy
Posty: 23
Rejestracja: ndz 18 maja 2014, 04:05
Lokalizacja: Wrocław

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Robroy »

Na Ledwochu w żadnym wypadku bym się nie wzorował, ale to moje zdanie :D
Dyrektywa o której wspominiałeś rzecz jasna obowiązywała, ale była zmieniana (musiałbym zerknąć kiedy), z kolei schemat, który Ci podrzuciłem był zgodny ze stanem na 12.04.1943 r. A co do przemalowania czołgów po przybyciu, to do czasu bitwy o Monte Cassino wszystkie miały mieć zmieniony kamuflaż, przy czym (zapewne o tym wiesz), że kolor brytyjski różnił się od OD amerykańskiego, był to tzw. SCC No.15 Olive Drab. A Przy okazji znasz tą dyskusję z recepturami Starmera? EDIT: Znasz - teraz zauważyłem, że wrzuciłeś link u siebie :D :piwo:
Kończ Bohdan! Shermanów nigdy za wiele!
Ja mam w planach kolejnego tym razem wybór padł na Shermanika "San" ;)
PS. Witka trzeba tu ściągnąć, to świat Shermanów stanie się prostszy i jaśniejszy.
Ostatnio zmieniony pt 14 wrz 2018, 12:41 przez Robroy, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2895
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: bohdan »

zaśmiecając dalej. Mój szermanik:

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Domi
Posty: 31
Rejestracja: pn 19 maja 2014, 16:46

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Domi »

Bohdan, ten Twój powinien też mieć przynajmniej spód osłony transmisji na biało pomalowany...lufę pewnie też, ale białą osłonę przekładni widać dość dobrze na zdjęciu

D.
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2895
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: bohdan »

tak są pomalowane :)
Bigmodel
Posty: 11
Rejestracja: ndz 19 sie 2012, 14:51

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Bigmodel »

Robroy pisze: PS. Witka trzeba tu ściągnąć, to świat Shermanów stanie się prostszy i jaśniejszy.
Czyżby Wielki "Capo di tutti capi" shermanohologii stosowanej miał się tu objawić ?
Może pomoże rozwikłać pewien mały problem, związany z malowaniem Shermanów Firefly V.c.
Bo mam bardzo duże wątpliwości, czy Firefly V.c, były rzeczywiście całe przemalowywane na SCC.15.
Awatar użytkownika
Robroy
Posty: 23
Rejestracja: ndz 18 maja 2014, 04:05
Lokalizacja: Wrocław

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Robroy »

Bigmodel pisze:
Czyżby Wielki "Capo di tutti capi" shermanohologii stosowanej miał się tu objawić ?
Może pomoże rozwikłać pewien mały problem, związany z malowaniem Shermanów Firefly V.c.
Bo mam bardzo duże wątpliwości, czy Firefly V.c, były rzeczywiście całe przemalowywane na SCC.15.
Podobno dzisiaj ma ta chwila nastąpić :D
ODPOWIEDZ

Wróć do „cooper69”