Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Moderator: cooper69

Bigmodel
Posty: 11
Rejestracja: ndz 19 sie 2012, 14:51

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Bigmodel »

Co do celownika do strzelań bezpośrednich typu sekstans.
To ostatnio trafiłem na taką fotkę tego celownika

Obrazek
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

Super.

w 100% rozwiewa wątpliwości czy ten "drut" był ruchomy i wskazuje, że był 2 częściowy.
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

Splamiłem go na tylnej płycie w następujący sposób.
Oczywiście będzie trza to troszkę poprawić i zgrać z resztą (rozjaśnienia/spłowienia) ale myślę, że będzie git.

Obrazek

Obrazek

No i namalowałem na początek nazwę własną korzystając z szablonu

Obrazek

Zostaje jeszcze numer seryjny (tu już szablon wycinany laserem) i żółte trójkąty na wieży.
Witek Cisłak
Posty: 5
Rejestracja: sob 15 wrz 2018, 11:25

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Witek Cisłak »

Akurat ta odmiana celownika raczej nie była używana na naszych Shermanach. Jakaś toporna a nasze były bardziej finezyjne i trochę innego kształtu. Zresztą na naszych też można znaleźć dwie odmiany : taką bardziej delikatną jak na zdjęciu poniżej i taką z wypełnioną częścią dolną w której był mały otwór.
Obrazek
Obrazek
to druga wersja
Gdzieś mi wyparowały rysunki ale postaram się jeszcze raz poszukać.
Celownik oczywiście składał się z dwóch części: ruchomego pręta zakończonego szczerbinką z blachy w kształcie litery L (no prawie) i trójkątnej podstawy z łukiem od strony włazu dowódcy. Pręt mocowany do podstawy śrubą jak na zdjęciu Jacka. Szczerbinka "L" ślizgała się po łuku podstawy a na drugim końcu pręta była pionowa blaszka -muszka.
Całość montowana do celownika peryskopowego celowniczego po jego prawej stronie.wymagało to odcięcia prawej strony osłony celownika peryskopowego(tego daszka nad nim). Po prawej stronie od celownika był przyspawany do wieży wygięty pręt stanowiący jego osłonę.
Plamy OK.
Pozdrowienia
Witek
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

Marek wyprodukował docelowe maski.

Efekty oceńcie sami.

Niestety na prawej burcie mi napis trochę poleciał w jedną stronę ale myślę, że w skali 1:1 też się zdarzało :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trochę też dziada porozjaśniałem.

Obrazek
Awatar użytkownika
Spotter
Posty: 2129
Rejestracja: śr 21 maja 2014, 09:02
Lokalizacja: 3City

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Spotter »

Coraz bardziej mi się podoba ten twój Sherman.
Awatar użytkownika
bazylms
Posty: 682
Rejestracja: sob 17 maja 2014, 11:32

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: bazylms »

Rozjaśniałeś go bo poprzednie zniknęły? No w każdym razie mi się podoba.
Pozdro - Krzysiek Bartyzel

Czołgi - pancerna pięść armii
Robert O.
Posty: 365
Rejestracja: ndz 25 maja 2014, 21:53

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: Robert O. »

bazylms pisze:Rozjaśniałeś go...
Ajabym zielony bardziej ..
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

bazylms pisze:Rozjaśniałeś go bo poprzednie zniknęły? No w każdym razie mi się podoba.
Trzeba było poprawić po zrobieniu plamy na tylnej płycie i troccę zgasić podmalówki
Robert O. pisze:
bazylms pisze:Rozjaśniałeś go...
Ajabym zielony bardziej ..
Teraz zobaczę czy mi ciemna zieleń wyjdzie zpod lakieru do włosów - ma nadzieję zrobić przetarcia.

Zielonego za bardzo nie gaszę bo i tak docelowo ma być mocno zakurzony i w liszajach.
Byłem tam już parę razy i wiem co potrafi włoski pył.
Zresztą na zdjęciach naszych Shermanów też wszystko zapylone fchuj :P
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Shermany to gufno - czyli gufniane zmagania

Post autor: cooper69 »

Małymi kroczkami do przodu.

Taki sobie patent z przekładkami z popularnych krówek wykoncypowałem do izolacji podłoża od malowanego elementu - sprawdza się znakomicie.

Obrazek

A tak to wygląda po pomalowaniu Middle flesh tone od Vallejo i pokryciu Wash for Wood, a potem przetarciu na następny dzień sztywniejszym pędzlem.
Obrzyny przy granatniku bedę jeszcze poprawiane żeby były ciemniejsze.

Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „cooper69”